« NowszeListaStarsze »

1968 – 15.01.2023
SM-G990B @5.4mm » f/1.8, 1/20s, ISO 1600

Tak, to jest ten mikrofon i ten dzień, kiedy pierwszy raz przed nim stanęłam w studiu.

Jakie uczucia? Ciekawe :D na pewno mniejsza trema niż na scenie. Jakoś świadomość tego, że można powtórzyć i poprawić mocno uspokaja.

Ale też wychodzą wszystkie niedociągnięcia. To, co na scenie jest atutem, sprawia, że brzmisz naturalnie, twoja gra porywa ludzi, w studio staje się balastem, wszelkie niekontrolowane emocje słychać jako błędy, każde nierówne uderzenie w struny wychodzi na wierzch nieproszone nie wiadomo kiedy.

Ale tak, nawet z takiego amatora jak ja da się coś zrobić :)

Coraz bardziej się upewniam, że bardziej chcę pisać piosenki niż je wykonywać, ale jedna płytkę to sobie gdzies kiedyś nagram, tak tylko żeby sobie udowodnić, że potrafię :)

Impossible is nothing =)

« NowszeListaStarsze »